Gigantyczne koszty, jakie muszą ponieść kibice, by móc udać się na mistrzostwa świata w piłce nożnej już odbijają się na trybunach. Nie musieliśmy długo czekać, by ujrzeć mecz z wieloma pustymi miejscami, bowiem już w drugim spotkaniu turnieju, czyli Korea Południowa - Czechy (2:1), trybuny w niejednym sektorze świeciły pustkami. Wbrew temu, co podaje sama FIFA.
Fot. REUTERS/Paul Childs
Wokół tego mundialu już narosło wiele kontrowersji, ale niemal od samego początku jednym z głównych przedmiotów krytyki były ceny. Ceny biletów, ceny zakwaterowania, nawet ceny lokalnie sprzedawanego jedzenia. Kibice chcący dopingować swoje reprezentacje na żywo, zmuszeni są do wydawania porażająco wysokich kwot. Z uwagi na to dynamika sprzedaży biletów na wiele spotkań nie była taka, jakiej życzyłaby sobie FIFA, czyli główny winny całej tej sytuacji. Prezydent federacji Gianni Infantino wiele razy zapewniał, że wszystko idzie świetnie, ale fakty mówiły co innego.
Zobacz wideo Alex Borucki o starcie w Montemor-o-Velho: Dokuczało mi przedramię
FIFA przejechała się na własnym wyzysku











