Maryla Rodowicz, opierająca się o czerwone Porsche z podpisem: "Jako jedną z niewielu stać ją było na Porsche w czasach PRL-u, ale nie stać jej było na opłacenie ZUS, dlatego my wszyscy złożymy się teraz na jej emeryturę" - to tylko jeden z obrazków, jakie dosłownie wysypał Internet po publikacji projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów, znanej też ustawy o godności pracy w kulturze.

"Ukraść pracującym w 'Biedronkach' i dać 'artystom'" - czytamy na stronie Opolskiego NSZZ "Solidarność". "Dotychczas państwo - przy pomocy redystrybucji opartej na podatkach - zabierało tym, którzy zarabiają więcej i dawało mniej zarabiającym. Teraz będzie inaczej: państwo będzie zabierało mniej zarabiającym i dawało w formie dopłaty do ZUS niektórym lepiej zarabiającym. Tylko dlatego, że ci lepiej zarabiający to artyści. A precyzyjniej: że oficjalnie zostaną za 'artystów' arbitralnie uznani" - podkreślono.

"Zarabiający najniższą krajową będą finansować emerytury artystom, na których sztukę nie ma popytu" - słyszymy od polityków partii "konserwatywno-narodowo-wolnościowych".

Zobacz wideo

Rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód z końcem maja, ale dyskusja na temat dopłat do składek najuboższym artystom wciąż zaostrza się w przestrzeni publicznej. Projekt musi teraz przejść przez trzy czytania na posiedzeniach plenarnych oraz prace w komisjach sejmowych. Po uchwaleniu przez Sejm trafi do Senatu, a następnie do podpisu prezydenta.