Serena Williams powróciła na korty podczas deblowego turnieju w Londynie. Niestety, dla Amerykanki zmagania zakończyły się już po pierwszym meczu. Chociaż duet Williams/Mboko wygrał w pierwszej rundzie, Kanadyjka doznała poważnie wyglądającej kontuzji podczas pojedynku w singlu. Zmusiło to parę do oddania ćwierćfinałowego meczu z Leylah Fernandez i Laurą Siegemund walkowerem.

Fot. Toby Melville / REUTERS

Przedwcześnie zakończył się pierwszy turniej Sereny Williams po powrocie na korty. Legendarna Amerykanka, zdobywczyni aż 23 wielkoszlemowych trofeów w singlu, postanowiła zagrać w parze z Victorią Mboko w Queen's Club Championships, turnieju rangi WTA 500 rozgrywanym w Londynie. Dla 44-latki jest to pierwszy występ od US Open w 2022 roku.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

Na korcie nie było widać aż czteroletniej przerwy w grze byłej liderki światowego rankingu. Amerykanka popisywała się świetnymi zagraniami, a w pierwszej rundzie turnieju w Londynie para Williams/Mboko pokonała 7:6, 6:2 rozstawione z numerem 3. Nicole Melichar-Martinez i Erin Routliffe. 44-latka wystartowała tylko w deblu, ale jej 19-letnia partnerka wzięła też udział w turnieju singlowym.