Do niedawna Marta Cienkowska nie należała do najbardziej rozpoznawalnych członków rządu. Zmieniło się to 26 maja, gdy Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez resort kultury projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. To nazwa oficjalna - w skrócie chodzi o dopłaty do emerytur dla najmniej zarabiających artystów.
Nieważne jak, ważne, żeby mówili? Cóż, niekoniecznie
Dzień później internetowa dyskusja osiągnęła 283 tys. interakcji. Tak wynika z analizy Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, który zbadał 52 759 wzmianek opublikowanych między 8 maja a 6 czerwca.
Wśród materiałów, które zajmowały jednoznaczne stanowisko wobec minister, 97,7 proc. miało charakter krytyczny. Pozytywne stanowiły tylko 2,3 proc. Krytyczne treści zebrały ponad 554 tys. interakcji, a popierające Cienkowską niespełna 11 tys.
Tych proporcji nie należy traktować jak wyniku sondażu. Nie mówią one, co o minister sądzą wszyscy Polacy, lecz pokazują aktywność autorów wpisów, komentarzy i materiałów internetowych oraz reakcje ich odbiorców. W tym fragmencie sieci przewaga przeciwników Cienkowskiej była niemal całkowita.












