Byłam chora, sąd dyscyplinarny nie miał prawa mnie zawiesić bez mojego udziału - przekonuje adwokatka Iwona S.-J. Problem w tym, że kilkanaście godzin później bez przeszkód zalogowała się na rozprawę w Warszawie.
Jeszcze niedawno była profesorką prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Uczyła przyszłych prawników, prowadziła kancelarię adwokacką. Dziś sama broni się przed zarzutami i nie może wykonywać zawodu.
Sprawa Iwony S.-J. to jedno z największych postępowań dyscyplinarnych w historii poznańskiej adwokatury. Z relacji pokrzywdzonych klientów wyłania się powtarzalny mechanizm: skuteczna reklama w internecie, wysokie wynagrodzenie pobierane na początku współpracy, a potem utrudniony kontakt.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny







