Policja użyła w środę armatek wodnych, by rozgonić agresywną grupę. W wyniku zamieszek co najmniej 27 osób straciło dach na głową. Sprawca ataku, który wywołał rozruchy, dostał zarzut usiłowania morderstwa.

Mimo użycia armatek, generalnie w środę było w Belfaście spokojniej niż we wtorek, kiedy grupy zamaskowanych osób paliły sklepy, domy i samochody. Rozruchy w mieście i protesty w innych miejscowościach są odpowiedzią na zaatakowanie nożem przez czarnego sprawcę innego mężczyzny i w praktyce próbę jego brutalnej egzekucji, do czego doszło w poniedziałek (8.06).

Do stolicy Irlandii Północnej ściągnięto dodatkowych funkcjonariuszy. Niektóre szkoły w środę zakończyły zajęcia wcześniej niż zwykle. Centrum Belfastu wydawało się opuszczone, wiele sklepów zamknęło się już przed lunchem.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium