Po ostatnich wydarzeniach nad Morskim Okiem rozważamy wzmocnienie procedur dotyczących wjazdu na tę trasę. By odstraszyć tych, którzy znów chcieliby złamać przepisy - deklaruje w rozmowie z "Wyborczą" Andrzej Skupień, starosta tatrzański.
Licząca dziewięć kilometrów asfaltowa trasa nad Morskie Oko prowadzi przez teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, jednak zarządzana jest przez Starostwo Tatrzańskie jako droga powiatowa.
Zainteresował się nią premier Donald Tusk oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji za sprawą ukraińskiego kierowcy, który pod koniec maja bez przeszkód sportowym samochodem wjechał nad to największe tatrzańskie jezioro. Powinien zatrzymać go znak zakazu wjazdu i szlaban - jednak tamtego dnia był podniesiony. Sprawdziliśmy procedury dotyczące wjazdu na tę trasę.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













