11 czerwca 2026, 11:56
"Czy ktoś musi zginąć, żeby sytuacja przestała się powtarzać?" Od tych słów zaczyna się komunikat służb na temat głupiego błędu, który kierowcy popełniają na autostradach. Mandaty nie pomagają. Sytuacja tworzy natomiast realne zagrożenie.
Fot. GDDKiA w Zielonej Górze
Problem tym razem dotyczy autostrady A18 i bram awaryjnych. Te są bowiem nagminnie otwierane przez kierowców szczególnie z okolicznych miejscowości. "Osoby takie nic sobie z tego nie robią, choć zagrożenie wypadkiem jest przez tak bezmyślne działanie ogromne" – pisze w swoim komunikacie GDDKiA w Zielonej Górze.
Zobacz wideo Niebezpieczny rajd kierowcy BMW na A1 zakończony w policyjnym areszcie






