Żeby dostać się na plażę w Słajszewie nieopodal powstającej na Pomorzu elektrowni jądrowej, trzeba teraz przejść dziewięć kilometrów. Rządowa spółka zorganizowała bezpłatny transport meleksami, ale nie dla wszystkich.

Pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa ma powstać pomiędzy wsiami Sasino, Słajszewo i Kopalino na Pomorzu. Od morskiego brzegu dzielić ją będzie niecały kilometr. Inwestycja budzi duże emocje - jedni jej kibicują, licząc na nowe miejsca pracy w regionie, inni mówią o barbarzyńskim niszczeniu przyrody nad Bałtykiem, bo pod inwestycję wycięto do tej pory niemal 350 ha lasu (o jej zakończeniu pisaliśmy w lutym). Ci drudzy obawiają się też, że turyści, którzy przyjeżdżali tutaj, żeby odpocząć w jednym z najspokojniejszych zakątków polskiego wybrzeża, zaczną omijać tę okolicę szerokim łukiem.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl