10 czerwca 2026, 17:59

Znaleziona przed laty czaszka, którą nazwano Gwiezdnym dzieckiem, miała być dowodem na istnienie pozaziemskiej cywilizacji. Dlaczego? Jej wygląd był dość nietypowy i przeprowadzone później badania DNA potwierdziły, że kod genetyczny szczątków jest bardzo niezwykły. Pojawiła się teoria, że szczątki te mogły należeć do istoty, która przyszła na świat jako hybryda istoty pozaziemskiej i ludzkiej kobiety.

Fot. pixabay / PollnowManfred / Pawel86

Gwiezdne dziecko miało być istotą pozaziemską, którego istnienie miało być dowodem, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Wszystko zaczęło się od pewnego dość nietypowego odkrycia. W latach 30. XX wieku pewna nastolatka odnalazła w Meksyku dwa szkielety. Miejsce dość nietypowe, bo szczątki pozostawione były w nieczynnym tunelu starej kopalni. Również nietypowe było to, co dziewczyna zrobiła. Mianowicie, zabrała ze sobą do domu obie czaszki, jako "pamiątkę" ze swojej wycieczki. Po wielu latach pudełko z dość nietypową zawartością trafiło do Raya i Melanie Young (członków oddziału organizacji Mutual UFO Network (MUFON), którzy oddali je Lloydowi Pye, znanemu badaczowi zjawisk nadprzyrodzonych.

Zobacz wideo Wybitna polska sportsmenka już wkrótce zostanie mamą. "Nie jest to łatwy stan, boję się porodu"