Pod koniec czerwca na zamku w Mosznej miał się odbyć festiwal muzyki techno Fly With Us. Na trzy tygodnie przed imprezą organizatorzy wydarzenia i władze zabytku pokłócili się jednak o formalności. Zapalnikiem była afera po imprezie w Wilanowie.

Do ubiegłego roku tysiące fanów muzyki techno zjeżdżały na lotnisko w Kamieniu Śląskim. W tym roku organizatorzy festiwalu Fly With Us postanowili jednak przenieść imprezę na teren zabytkowego parku przy zamku w Mosznej. Szósta edycja wydarzenia miała odbyć się 26 i 27 czerwca.

Na trzy tygodnie przed startem została odwołana, a twórcy imprezy i władze obiektu wzajemnie obrzucają się winą.

Nowe miejsce imprezy ogłoszono w ubiegłym roku. Zaczęła się też sprzedaż biletów, napędzana pozytywnymi recenzjami z dotychczasowych edycji wydarzenia. Niedawno zamknięto pełną listę artystów, wśród których znaleźli się m.in. znani w świecie muzyki elektronicznej Morten oraz holenderski duet D-Block and S-Te-Fan. Wczoraj (9.06) spółka Moszna Zamek poinformowała jednak w oświadczeniu, że "organizacja wydarzenia zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa na terenie obiektu nie jest możliwa".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.