Andrzej Mochoń fot. Materiały prasowe

Czy branża targowa nadal nie odbiła się po pandemii? Jeśli porównać 2019 rok do 2025, to okazuje się, że wystawców jest wyraźnie mniej, mniej jest także imprez targowych. A może wyniki takie jak w 2019 roku to dziś już nieosiągalny pułap, bo zmieniły się warunki, charakter targów.

– Najważniejsza ze statystyk to jest całkowita wynajęta powierzchnia. W 2025 roku w Polsce było to 736 tys. metrów, w 2019 roku 760 tys., więc to już prawie to samo. Jeśli chodzi o przychody, to branża już dawno osiągnęła poziom sprzed pandemii, a niejednokrotnie go przekroczyła. W przypadku Targów Kielce w 2019 roku przychody wynosiły 60 milionów zł, a w ubiegłym roku 110 milionów zł.

Wystawców mniej, a powierzchnia wynajęta podobna: czy to wynika stąd, że wystawcy potrzebują więcej powierzchni niż siedem lat temu?

– Wydaje się, że na targach pozostała grupa bardzo świadomych firm, które wiedzą, po co biorą udział w takich wydarzeniach, są więc gotowe zainwestować. Z drugiej strony, 10-15 lat temu istniały branże, które miały większą liczbę stoisk z mniejszymi powierzchniami. To teraz zanikło, a pojawiły się inne trendy.