6 czerwca 2026, 20:32
Wielu kierowców widzi zieloną strzałkę i odruchowo rusza, jakby właśnie dostało zwykłe zielone światło. To błąd, który na skrzyżowaniu może skończyć się nie tylko mandatem, ale też bardzo niebezpieczną sytuacją z pieszym albo rowerzystą.
magnific.com, freepik
Zielona strzałka wygląda niewinnie. Ma tylko pozwolić kierowcy skręcić, gdy główne światło nadal jest czerwone. Problem w tym, że wielu traktuje ją jak zaproszenie do płynnego przejazdu bez zatrzymania. A przepisy widzą to zupełnie inaczej. Tu nie chodzi o uprzejmość ani „płynność ruchu". Tu chodzi o warunkową zgodę, która działa tylko po spełnieniu kilku zasad.
Zobacz wideo






