- Nie chodzi tylko o to, że Maja wygrywa. Chodzi o to, jak wygrywa. Pokazała opanowanie, precyzję i taktyczną biegłość, zamieniając mecze w szachy w biegu - mówi Sport.pl o fenomenie Mai Chwalińskiej Christopher Clarey, dziennikarz "New York Times". Zagraniczni eksperci tenisowi są zachwyceni Polką. Czy w finale Roland Garros zdoła sprawić jeszcze jedną sensację?

W historii tenisa zdarzają się momenty, które zapamiętamy na lata. Tegoroczny Roland Garros przyniósł nam właśnie taką opowieść, której główną bohaterką stała się 24-letnia Maja Chwalińska. Jej droga do finału to nie tylko sensacja, to przede wszystkim demonstracja tenisa, o którym wielu już zapomniało: opartego na inteligencji, różnorodności i finezji.

Rozmawiamy z zagranicznymi ekspertami, którzy do tej pory rzadko mieli okazję śledzić występy Chwalińskiej. Przed imprezą w Paryżu nigdy nie weszła do top 100, grała głównie na poziomie imprez WTA 125 lub eliminacji do 250 oraz kwalifikacji wielkoszlemowych. Dla naszych rozmówców, jej sukces w Paryżu nie jest jednak dziełem przypadku, lecz kumulacją talentu i mentalnego odblokowania.