Rekordzista z poznańskich Jeżyc oddał za jednym razem 1346 butelek i puszek. Mężczyzna zarobił 650 zł.

Pawła spotykam pod recyklomatem w Lidlu. Uczy się w jednym z poznańskich liceów. Butelki i puszki zbiera od ostatniej majówki. Poświęca na to weekendowe wieczory, czasem też sobotnie i niedzielne poranki. Ma już swoje miejsca: to okolice kilku osiedlowych sklepów i tereny przylegające do Wartostrady. Zwykle z jednej eskapady Paweł przynosi po około 50-60 butelek i puszek. Ostatnio nawet więcej, bo już wie, gdzie szukać. W maju wpadło mu w ten sposób kilkaset złotych, a samo zbieranie nie zajęło całego wolnego czasu, bo chłopak stara się, by jedna runda nie trwała dłużej niż godzinę.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Nowy Dwór Mazowiecki