W nocy z piątku na sobotę Iran wystrzelił rakiety w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało także, że doszło do zestrzelenia czterech irańskich dronów.
Wojsko amerykańskie poinformowało za pośrednictwem mediów społecznościowych, że w nocy z piątku na sobotę zestrzeliło irańskie rakiety balistyczne i drony wystrzelone w kierunku Cieśniny Ormuz oraz sojuszniczych państw arabskich Zatoki Perskiej. Przeprowadzono uderzenie odwetowe.
"Siły CENTCOM zestrzeliły cztery irańskie drony szturmowe wystrzelone w kierunku cieśniny Ormuz. Stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla regionalnego ruchu morskiego" - napisano w nocy w piątek 5 czerwca w oświadczeniu dowództwa. "Siły amerykańskie zaatakowały następnie irańskie stacje radarowe nadzoru wybrzeża w Goruk i na wyspie Keszm, aby bronić się przed dalszymi atakami" - dodano.
Nie jest dotąd jasne, co miało być celem ataku irańskich dronów. Irańska agencja Mehr podawała wcześniej, że w okolicach cieśniny Ormuz siły irańskie oddały "strzały ostrzegawcze", prawdopodobnie związane z ruchami okrętów USA.
Dowództwo Centralne USA poinformowało też, że w piątek w nocy Iran wystrzelił siedem rakiet balistycznych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu. Sześć zestrzelono, a jedna nie dotarła do celu - przekazał CENTCOM. Amerykanie zdementowali też informacje Iranu, jakoby trafiona została baza USA w Bahrajnie.














