- Hotel Gołębiewski jest w tym momencie najszerzej dyskutowanym tematem w zachodniopomorskiej turystyce - przyznaje Hanna Mojsiuk, prezeska Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. I nie ma co się dziwić. Termin otwarcia hotelu w Pobierowie odkładano trzy razy, a gdy data wreszcie została ustalona, pokoje wyprzedawały się w tempie, którego branża turystyczna nie pamięta. Mówimy o gigancie - jednym z największych hoteli w Europie, który jeszcze przed otwarciem dorobił się miana "małego Dubaju".

Ogromne zainteresowanie Gołębiewskim w Pobierowie. To będzie silny gracz

- Liczba rezerwacji jest rekordowa, podobnie jak publikacji medialnych na ten temat. Można więc powiedzieć, że zachodniopomorski pas nadmorski zyskuje silnego gracza, który pomoże nam w przyciąganiu turystów nad Bałtyk, a co za tym idzie do naszych restauracji, do naszych wakacyjnych atrakcji, do parku rozrywki w Gryficach czy wreszcie do Szczecina jako stolicy regionu - opowiada Hanna Mojsiuk.

Pewnie wielu turystów, którzy mogliby przyjechać na czerwcowy długi weekend do innych hoteli, powstrzyma się i przyjedzie do Gołębiewskiego chwilę później

- dodaje.