4 czerwca 2026, 20:13
Korek na ekspresówce, stojące auta i wolny pas awaryjny obok. Dla części motocyklistów wygląda jak idealna droga ucieczki z zatoru. Problem w tym, że pas awaryjny nie jest dodatkowym pasem ruchu. To miejsce przewidziane na konkretne sytuacje, a jazda nim "bo przecież jest pusto" może szybko skończyć się mandatem.
magnific.com, user31684832
Motocykliści mają w korkach więcej możliwości niż kierowcy aut, ale to nie oznacza pełnej dowolności. Przeciskanie się między samochodami to jedno, a wjazd na pas awaryjny, pobocze czy powierzchnię wyłączoną z ruchu to zupełnie inna historia. Zwłaszcza na autostradach i drogach ekspresowych, gdzie taki manewr może zablokować miejsce potrzebne służbom albo kierowcy z awarią.
Pas awaryjny kusi, bo wygląda jak wolna droga. Przepisy traktują go jednak zupełnie inaczej






