Jeśli mielibyśmy wybierać drużynę, której awans na mundial możemy określić mianem gigantycznej sensacji, z pewnością na jednym z pierwszych miejsc powinniśmy umieścić Haitańczyków. Przecież to zespół, który żadnego z dziesięciu meczów eliminacji nie rozegrał na własnym stadionie.

Haiti nie rozegrało oficjalnego meczu w ojczyźnie od pięciu lat. Ostatni raz na prawdziwie swoim stadionie haitańscy piłkarze podjęli Kanadę w czerwcu 2021 roku, w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze. Rywale przyjechali do Port-au-Prince z duszą na ramieniu. Cztery miesiące wcześniej grupa uzbrojonych mężczyzn na motorach zatrzymała autokar reprezentacji Belize, gdy ta zmierzała z lotniska do hotelu.

– Żaden człowiek nie chce przechodzić przez coś takiego, gdy ktoś mierzy do ciebie z karabinu maszynowego – powiedział potem kapitan drużyny Deon McCauley. – Masz tylko jedno życie i nie wiesz, czy ono właśnie nie dobiega kresu. To było szokujące.