W Hucie Częstochowa zakończyły się zdjęcia do nowej wersji kultowego filmu sprzed 40 lat. W ostatnim dniu na plan przyjechał Jeremy Irons.
Planem filmowym stała się walcownia, gdzie zdjęcia do amerykańskiej superprodukcji kręcono przez dziewięć dni. A właściwie nocy, bo tę porę oświetleniowcy mieli uznać za korzystniejszą do pracy. Wokół obiektu, który jest jedną z największych tego typu hal produkcyjnych w Europie, rozstawiły się dziesiątki samochodów, kontenerów, namiotów. Teraz stopniowo znikają. Część tuż przed weekendem pojechała do Zabrza, gdzie zaplanowano kolejną serię zdjęć, inne do Gdyni, gdzie również jeszcze będą działali filmowcy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
Jasienica












