Mette Frederiksen po raz trzeci od 2019 roku stanie na czele duńskiego rządu. W jego skład wejdą cztery partie: Partia Socjaldemokratyczna, Socjalistyczna Partia Ludowa, Partia Socjalliberalna oraz partia Umiarkowani.
Duńczycy czekali na nowy gabinet 69 dni od wyborów parlamentarnych, najdłużej w historii tego kraju. Frederiksen o powodzeniu negocjacji poinformowała media w poniedziałek 1 czerwca po wizycie u króla Danii Fryderyka X. Spotkanie z władcą odbyło się nietypowo na pokładzie królewskiego statku Dannebrog, który zacumował w porcie w mieście Odense. Dannebrog jest oficjalnie rezydencją rodziny królewskiej. Powstanie rządu potwierdził w komunikacie również duński dwór królewski.
Sprawująca władzę od 2019 roku Frederiksen po raz trzeci będzie kierować duńskim rządem. Na wtorek zaplanowano prezentację programu politycznego nowego gabinetu, a w środę nazwiska ministrów zostaną przedstawione królowi.
Choć ugrupowanie Frederiksen w marcowych wyborach uzyskało największe poparcie - 21,9 proc. - był to najgorszy wynik Socjaldemokratów od początku XX wieku. Najsłabszy od ponad wieku wynik osiągnęli też główni rywale Socjaldemokratów - konserwatywna partia Venstre. Mandaty w wyborach zdobyło aż 12 partii.











