Dla mnie sprawa jest jasna. Dokonamy korekty. W dużym stopniu zgadzam się z argumentami radnych. Wynagrodzenia są za wysokie - przyznał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, kilka minut po głosowaniu miejskich radnych.
Temat wynagrodzeń w miejskich spółkach był jednym z pierwszych na wtorkowej sesji poznańskiej rady miasta. Nie jest nowy. Od lat wysokość pensji budzi ogromne emocje. Kontrolę prowadzi komisja rewizyjna. W kwietniu ujawniła, że po raz pierwszy prezes miejskiej spółki zarobił ponad milion złotych w rok. Chodziło o Pawła Chudzińskiego kierującego Aquanetem i jego wynagrodzenie za 2025 rok.
W Poznaniu większość w radzie miasta ma Koalicja Obywatelska. Z tej samej partii wywodzi się prezydent Jacek Jaśkowiak. Mimo to radni złożyli projekt uchwały kierunkowej, za której wykonanie ma odpowiadać prezydent. W dużym skrócie - chcieli odejścia od automatycznego stosowania najwyższych możliwych stawek dla zarządów spółek. - Szanujemy argumenty prezydenta, ale ich nie podzielamy - podkreślił Marcin Ruta, wiceprzewodniczący klubu KO.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










