Donald Tusk rozwiązał małopolskie struktury KO. W Krakowie właśnie rozpoczął się polityczny eksperyment, który może zdecydować o przyszłości partii.
Rozwiązanie małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej po odwołaniu prezydenta Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, nie jest tylko mocną reakcją na przegrane referendum. Donald Tusk najwyraźniej uznał, że problemem nie był Aleksander Miszalski, ale ludzie, którzy go wymyślili. To polityczny komunikat: zawiodło całe środowisko, które go do władzy doprowadziło, a później nie potrafiło obronić.
Przez kilka dni po referendum w KO dominowało przekonanie, że potrzebna jest analiza i spokojna refleksja. Tusk, komentując przegraną Miszalskiego, mówił, że przecież taka jest demokracja. Ostatecznie jednak wybrał wariant najbardziej radykalny z możliwych. Rozwiązał struktury i wysłał do Małopolski Dorotę Niedzielę jako komisarza. Trudno uwierzyć, że chodzi wyłącznie o sam wynik referendum. W polityce tak drastycznych ruchów nie wykonuje się dlatego, że przegrało się jedną kampanię.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









