Zlecenia - również bezprzetargowe - dostaje od miasta spółdzielnia Zielony Kalisz, powiązana z prezydentem Kalisza, współrządzącym z PiS. Opozycyjni radni KO mówią o patologii. Urząd Zamówień Publicznych o naruszeniu prawa.
Urząd Zamówień Publicznych rozpoczął kontrolę doraźną w sprawie zleceń, jakie od władz miasta i spółek komunalnych dostaje spółdzielnia socjalna Zielony Kalisz. Spółdzielnia zajmuje się m.in. utrzymaniem zieleni w mieście, sprzątaniem dworca autobusowego czy klatek schodowych w budynkach komunalnych.
Spółdzielnia powstała z inicjatywy prezydenta Kalisza, Krystiana Kinastowskiego. Utworzyło ją miasto z Fundacją Klucz, założoną przez działaczy Samorządnego Kalisza, które jest politycznym zapleczem prezydenta miasta. Utworzenie spółdzielni Zielony Kalisz wpisano w projekt "Kalisz - kurs na rewitalizację". To jedno z miękkich zadań, na które miasto dostało 9,3 mln zł dofinansowania. Z własnego budżetu dołożyło 7,8 mln zł.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny














