Maja Chwalińska rozbiła w czwartej rundzie Roland Garros Diane Parry 6:3, 6:2! Polka pierwszy raz w karierze awansowała do ćwierćfinału imprezy wielkoszlemowej! Wiemy, z kim teraz zagra.
EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA
Maja Chwalińska i Diane Parry - kto by się spodziewał takiego meczu na etapie czwartej rundy Roland Garros? Polka do turnieju musiała przedzierać się przez eliminacje, jest 114. tenisistką, ale w stolicy Francji zachwyca - ograła już m.in. mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng i 21. w rankingu Elise Mertens. Z kolei jej dzisiejsza rywalka, czyli Diane Parry, znajduje się na 92. pozycji, w trzeciej rundzie pokonała szóstą rakietę świata Amandę Anisimową. I Chwalińska, i Parry nigdy nie grały w 1/8 finału Wielkiego Szlema. Do dziś.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
Już na samym początku poniedziałkowego spotkania Polka zakończyła rywalkę dropszotem, po chwili jeszcze raz zmianą rytmu i wygrała pierwszego gema. Francuzka odpowiedziała mocnym serwisem, należy zresztą do najlepiej serwujących tej edycji French Open. Chwalińska podaje znacznie wolniej, w okolicach 140-150 km/h, ale z dużą precyzją. Warunki fizyczne (1,64 m) nie pozwalają jej na więcej, natomiast potrafi nadrobić przyspieszeniem i ambicją na korcie. Tak, jak w w ostatniej akcji trzeciego gema, gdy Parry chciała ją przelobować, ale ostatecznie wyrzuciła piłkę. "Dobra robota Mai, odegranie tego loba to nie była łatwa sprawa" - wskazała komentująca w Eurosporcie Justyna Kostyra.










