Tamas Sulyok nie podał się do dymisji wbrew żądaniom Petera Magyara, który nazywa go "marionetką Orbána". Pozbycie się lojalnego wobec Fideszu prezydenta ma dać gwarancję zmian w kraju.
„Polityczną grabieżą" nazwał prezydent Sulyok ultimatum, jakie postawił mu do 31 maja Peter Magyar. Węgierski premier zapowiedział, że jeśli do niedzieli sam nie poda się dymisji, usunie go z urzędu. Sulyok uważa działania Magyara za niezgodne z konstytucją. Magyar sądzi, że wynik wyborów z 12 kwietnia, gdy TISZA pokonała miażdżąco Fidesz Viktora Orbána, daje mu mandat do głębokich zmian.
Dlatego nikogo nie zdziwiło, że gdy Magyar udał się do pałacu prezydenckiego w poniedziałek (1.06) rano na spotkanie ostatniej szansy, do porozumienia nie doszło. Magyar zapowiedział wtedy, że Sulyok zostanie usunięty poprzez dodanie poprawek do konstytucji. Nie chciał zdradzić szczegółów, mówiąc jedynie, że nie zostaną sformułowane personalnie wobec Sulyoka, lecz będą dotyczyć instytucji prezydenta.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium











