Karen Hao, autorka książki o OpenAI: Jaki tam wyścig z Chinami. Nikt tego nie powie wprost, ale połowa startupów w Dolinie Krzemowej używa dzisiaj chińskich modeli, bo są znacznie tańsze w eksploatacji.
OpenAI to już nie firma, tylko sekta?
Karen Hao, badaczka Doliny Krzemowej: - Mocne pytanie na początek takiej rozmowy.
Ale uzasadnione. Takie głosy dobiegają już nie tylko z reportaży o tej firmie, która jako pierwsza wypuściła sztuczną inteligencję z laboratoriów na rynek i w ogóle na swobodę, ale z samej Doliny Krzemowej. Z opowieści byłych pracowników i ludzi znających Sama Altmana wyłania się obraz instytucji kierującej się mesjanistycznymi przekonaniami, w której panuje kult jednostki, a prezes to bardziej guru, kaznodzieja i zbawiciel w jednym.











