Kim była, zanim stała się popkulturową matrycą? Sto lat temu przyszła na świat Marilyn Monroe.
Każdy ma swoją Marilyn Monroe. Mnie przed oczami staje Sugar „Kane" Kowalczyk z „Pół żartem, pół serio", balansująca na wysokich obcasach w wąskim korytarzu pociągu na Florydę „niczym galaretka na sprężynach" ze swoim ukulele i z piersiówką chowaną za podwiązkę.
Sugar jest kwintesencją ekranowej Monroe. Słodką, niezbyt mądrą blondynką, która ma jakieś talenty, ale nie ma za wiele do powiedzenia. Bezpretensjonalną, ciepłą dziewczyną z polskiej rodziny, która chciała od życia czegoś więcej, a wylądowała z szeregiem źle traktujących ją saksofonistów.
kalendarium
dania dla dzieci











