Napięcia na linii Iran - USA zmusiły FIFA do ustępstwa: irańska reprezentacja, w obawie o bezpieczeństwo i naciski polityczne, przenosi swoją bazę treningową na mundialu z amerykańskiego Tucson do meksykańskiej Tijuany. - Polityka zdeterminowała decyzję organizacyjną, a to otwiera drogę dla innych reprezentacji do żądania podobnych ustępstw w przyszłości - ostrzega Mieszko Rajkiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej.

Reprezentacja Iranu podjęła decyzję o przeniesieniu swojej bazy treningowej na zbliżających się piłkarskich mistrzostwa świata z amerykańskiego Tucson do meksykańskiej Tijuany, co spotkało się z oficjalną akceptacją FIFA. Ten ruch jest bezpośrednim wynikiem konfliktu między Waszyngtonem a Teheranem, który postawił mundialowe występy irańskiej drużyny na terytorium USA pod dużym znakiem zapytania.

Wybór przygranicznej Tijuany stanowi kompromis, który ma rozwiązać problemy logistyczne oraz uniknąć komplikacji wizowych, pozwalając piłkarzom na dojazdy na mecze rozgrywane w Stanach Zjednoczonych przy jednoczesnym utrzymaniu bazy wypadowej w Meksyku. Zdaniem władz irańskiej federacji, takie rozwiązanie pozwoli drużynie na spokojne przygotowania w bezpiecznym otoczeniu oraz umożliwi sprawniejszą obsługę podróży członków delegacji, mimo że sportowa rywalizacja w fazie grupowej pozostaje w całości na amerykańskich arenach.