"Polecam zwrócić uwagę na Ousmane Dembele, lidera tego niesamowitego ataku PSG. Kiedy Ousmane miał 19 lat, graliśmy na jednej stronie w Borussii. I już wtedy miał niezwykłą lekkość w mijaniu rywali, operowaniu obiema nogami i kontroli nad piłką" - pisze przed finałem Ligi Mistrzów Łukasz Piszczek w newsletterze dla subskrybentów Sport.pl+. Wciąż można się na niego zapisać.

Fot. własne

"Cześć, tu Łukasz Piszczek, ambasador Sport.pl+. To mój pierwszy newsletter dla Was, subskrybentów naszego serwisu. I tak się składa, że dostajecie go tuż przed sobotnim finałem Ligi Mistrzów - pozwólcie, że podzielę się i refleksją, i typem" - tak zaczyna się pierwszy newsletter, który otrzymali od Łukasza Piszczka subskrybenci Sport.pl+.

W tej pierwszej korespondencji były reprezentant Polski podzielił się z czytelnikami swoimi wspomnieniami dotyczącymi występu w finale Ligi Mistrzów, a także przedstawił swoje przewidywania na sobotnie, finałowe starcie broniącego tytułu PSG z Arsenalem Londyn.

"Z tamtego wieczoru na Wembley pamiętam głównie niedosyt, bo byliśmy naprawdę blisko Bayernu i niewiele brakowało, żebyśmy doprowadzili do dogrywki. W tym roku jedna z drużyn jest dla mnie faworytem, m.in. dlatego, że ma zawodnika, który zrobił olbrzymi postęp, a pamiętam go świetnie, jako młodego lekkoducha" - pisze Piszczek.