Myśliwi z koła łowieckiego "Zacisze" zaalarmowali resort o tym, że Marcin Możdżonek i łowczy z Krosna urządzili sobie polowanie w komunistycznym stylu. Dla "Wyborczej" sprawę komentuje wiceminister Mikołaj Dorożała.
Jeśli masz wiedzę na temat nieprawidłowości w lokalnym kole łowieckim, napisz do nas: klimat@wyborcza.pl
Gwarantujemy anonimowość!
***
Członkowie koła łowieckiego "Zacisze" (niedaleko Krosna w woj. podkarpackim) są "zbulwersowani". Wyciekła lista ich zarzutów wobec Marcina Możdżonka, prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, prominentnego polityka Konfederacji z woj. warmińsko-mazurskiego (konkretnie partii Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena) oraz wobec lokalnych działaczy zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego.










