Rosyjskie prywatne firmy dostały prawo kupowania działek przeciwlotniczych i radarów do obrony przed dronami. Prawo do niszczenia bezzałogowców otrzymał już bank centralny Rosji i Sbierbank, największy rosyjski bank.
Władze Rosji wpadły na pomysł, jak zwiększyć wydatki na zbrojenia, nie obciążając nimi budżetu państwa. Chodzi przede wszystkim o ściągnięcie dodatkowych funduszy na obronę przed ukraińskimi dronami, które atakują cele w Rosji położone czasem 1,7 tys. km od granicy. Niedawno uderzyły nawet w Moskwę, posiadającą najbardziej rozbudowany ze wszystkich rosyjskich miast system obrony przeciwlotniczej.
Dziennik "RBK" poinformował, że zatwierdzono mechanizm zakupów przez prywatne spółki i przedsiębiorstwa systemów obrony przeciwlotniczej, w tym wielkokalibrowych karabinów maszynowych i działek, a także systemów radiolokacyjnych, środków transportu i systemów walki elektronicznej.
skrót wydarzeń piątku
kalendarium











