29 maja 2026, 13:25
Rumuńskie wojsko miało rozkaz zestrzelenia rosyjskiego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju, ale nie zrobiło tego. Bezzałogowiec spadł na dach bloku mieszkalnego w Gałaczu, wywołał pożar i lekko ranił dwie osoby.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Prezydent Rumunii Nicusor Dan poinformował, że decyzję o zaniechaniu ataku podjęto, ponieważ nie dało się zniszczyć drona bez stworzenia poważnego zagrożenia dla osób znajdujących się na ziemi.
"Nie zostały spełnione warunki"













