29 maja 2026, 06:11

Rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w południowo-wschodnim mieście Gałacz, powodując pożar, poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony w oświadczeniu wydanym w piątek.

Fot. REUTERS/Inquam Photos

Ministerstwo Obrony Rumunii poinformowało, że w nocy z 28 na 29 maja Rosja wznowiła ataki dronowe na Ukrainę w pobliżu granicy z Rumunią. "Dron wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii, był śledzony przez radary aż do południowej części gminy Gałacz, po czym rozbił się na dachu budynku mieszkalnego, powodując pożar" - napisał resort. Zdaniem ministerki spraw zagranicznych Rumunii, Oany Toiu, gdy drony pojawiły się na radarach, wojsko niezwłocznie poderwało samoloty i śmigłowiec.

Na miejsce zdarzenia dotarli ratownicy, policja oraz służby z Generalnego Inspektoratu ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i rumuńskiej Służby Wywiadowczej. Oana Toiu poinformowała, że ranne zostały dwie osoby. W budynku przeprowadzono ewakuację.