Iga Świątek kontra Magda Linette w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa - oto polskie wydarzenie dnia. Ale czy w piątek na Court Philippe Chatrier nasze panie zagrają tak, żeby nawet Francuzi zmieniali nazwę swojego wielkoszlemowego turnieju na Poland Garros? Dużo będzie zależało od pomysłu i wytrzymałości skazywanej na pożarcie Linette. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

Na Rolandzie Garrosie 2021 wygrała z numerem jeden, Ashleigh Barty. Na Wimbledonie 2021 pokonała numer trzy, Elinę Switolinę. Na Rolandzie Garrosie 2022 zaskoczyła, zwyciężając piątą wówczas w światowym rankingu Ons Jabeur. Na Australian Open 2023 wyrzuciła z turnieju numer cztery, Caroline Garcię. Czy teraz w Paryżu Magda Linette pokona trzecią aktualnie tenisistkę listy WTA, Igę Świątek? Czy Magda jest taką zawodniczką, dla której im trudniej, tym lepiej?

Niech to wybrzmi jak najmocniej: gdyby w polskich derbach w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa 2026 zatriumfowała Linette, świat ogłosiłby sensację. Bukmacherzy płacą grosz, dwa, góra trzy grosze od każdej złotówki postawionej na zwycięstwo pewniaczki Świątek. A szaleńcom, którzy chcieliby się zakładać o pieniądze, że będzie inaczej, proponują nawet 15-krotne przebicie wniesionej stawki. Ale jest "ale". Musi być.