- Będę próbowała wszystkiego, żeby uprzykrzyć Idze życie - mówi Magda Linette. I szeroko się uśmiecha. Nasza doświadczona tenisistka sprawiła niespodziankę, wygrywając w drugiej rundzie Rolanda Garrosa z Jeleną Ostapenko, czyli koszmarem Igi Świątek. A czy w piątek w polskim starciu trzeciej rundy Linette może pokonać Świątek? Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.

screen z https://www.youtube.com/@TennisActuTV

To jest jej dwunasty w karierze start w głównej drabince Rolanda Garrosa. Dopiero trzeci raz Magda Linette doszła w Paryżu do trzeciej rundy. Dalej nie była w tym wielkoszlemowym turnieju nigdy. Teraz przeszkodę będzie miała bardzo trudną. Ale czy ktokolwiek powie, że Iga Świątek może być przed meczem ze starszą rodaczką spokojna?

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

W marcu bieżącego roku Linette rozmontowała Świątek w Miami (1:6, 7:5, 6:3). Po tamtym meczu Iga postanowiła zwolnić trenera. Dziś pod wodzą Francisco Roiga Świątek gra lepiej niż grała w końcowej fazie współpracy z Wimem Fissettem. Ale to nie jest jeszcze takie granie, które peszy rywalki. A Magda Linette to nie jest taka tenisistka, którą rywalki peszą.