Zapadł prawomocny wyrok w głośnej sprawie 68-letniego Edwarda B., z Opola. Sąd uznał, że "Truskawa" doprowadził do śmierci kobiety, ale nie udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że planował ją zabić. W efekcie, mężczyzna spędzi w więzieniu o 13 lat mniej.

Pod koniec października 2024 r. na podwórku przy ul. Domańskiego w Opolu znaleziono zwłoki 53-letniej Beaty C. Ciało leżało niedaleko trasy, jaką kobieta szła zwykle do pracy. Szybko ustalono podejrzanego, 68-letniego Edwarda B., znanego jako "Truskawa". Proces ruszył we wrześniu 2025 r. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i groziła mu nawet kara dożywotniego więzienia.

Według śledczych feralnego dnia wracająca z pracy kobieta spotkała "Truskawę". Razem przeszli kawałek drogi, najpewniej od skrzyżowania ul. Dambonia i Domańskiego do kładki dla pieszych. "Edward B. miał wobec Beaty C. podejście instrumentalne w sposób natrętny proponując jej stosunek płciowy w zamian za pieniądze" - czytamy w aktach sprawy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny