Gdy jego koledzy ze śląskiego podwórka podbijali polską piłkę, on tkwił w niższych ligach, bez perspektyw, że kiedyś z nich wyjdzie. Właśnie wprowadził zespół do europejskich pucharów. Trener GKS Katowice udowadnia, że w tym zawodzie nigdy nie można przestać się rozwijać.
Wychowując się w województwie śląskim, o Rafale Góraku usłyszałem wcześnie. Jakoś wtedy, gdy jako 37-latek po dekadzie wprowadził Ruch Radzionków z IV do I ligi. Już wówczas lokalnie powątpiewano jednak w jego trenerski warsztat, sugerując, że prawdziwym talentem nowej fali jest Artur Skowronek, jego asystent. Rozwój wydarzeń zdawał się to nawet potwierdzać. Po odejściu Góraka drużyna pod wodzą 29-letniego Skowronka finiszowała w górnej połowie tabeli, mimo że klub się rozsypywał. Po młodego trenera zgłosiła się Pogoń Szczecin.






