Wystarczyło, że New York Knicks awansowali do finałów NBA, a szok wywołany cenami biletów na mundial wydaje się już tylko drobnym zawrotem głowy. Żeby zobaczyć swoich ulubieńców w Madison Square Garden, kibice gotowi są zapłacić równowartość samochodu Ferrari.
Raper Fat Joe, aktor Timothée Chalamet, celebrytka Kyle Jenner i reżyser Spike Lee – to tylko przykłady znanych bogaczy, którzy są gotowi zapłacić każdą cenę, żeby zobaczyć ważny mecz swoich ulubieńców z New York Knicks. Akurat ta cała czwórka wybrała się też do Cleveland na czwarty mecz finałów Konferencji Wschodniej NBA, gdy Knicks walczyli w meczu numer cztery o awans. Na miejscu okazało się, że bilety w pierwszym rzędzie, które kupili, nie będą honorowane.
– Mieliśmy bilety na mecz przy boisku, ale gdy dowiedzieli się, że to superfan Fat Joe, powiedzieli, że kibice New York Knicks nie mogą siedzieć w pierwszym rzędzie – powiedział raper przed meczem telewizji ESPN. – Zabrali bilety po zakupie. Wstydźcie się!













