Jeśli szpital w Lesku zostanie zlikwidowany, region zacznie wymierać - mówią organizatorzy społecznej akcji. I jadą pod Sejm.
Zbieranie podpisów pod petycją trwało zaledwie dwa tygodnie. - Mamy 5677 podpisów z apelem do premiera o uratowanie naszego bieszczadzkiego szpitala. Domagamy się podjęcia specjalnych środków, tak jak w przypadku klęski żywiołowej, które pozwolą na utrzymanie SOR -u i które zabezpieczą bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców i odwiedzających Bieszczady, Beskid Niski, Sanocczyznę i Pogórze Przemyskie - mówi Duszan Augustyn, inicjator akcji. Podkreśla, że pod apelem o uratowanie szpitala podpisała blisko jedna piąta dorosłych mieszkańców regionu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
Tylko na Wyborcza.pl















