Wypowiedzi ministra Duszczyka to zapowiedź lat bałaganu w polskim prawie cudzoziemskim, gdzie obcy - jakby to określiła Hannah Arendt - nie będzie miał "prawa do posiadania praw".
Autor jest doktorem prawa, prezesem Instytutu na rzecz Państwa Prawa w Lublinie, adiunktem w Katedrze Prawa Międzynarodowego Publicznego i Prawa Unii Europejskiej KUL
Nowy (stary) Podsekretarz Stanu w MSWiA Maciej Duszczyk 20 maja był gościem red. Piotra Salaka w popołudniowej rozmowie w RMF24.pl. Tłumaczył się początkowo z niedawnej deklaracji odejścia z polityki, aby wrócić do roli eksperta i badacza. W rozmowie sprawiał wrażenie pełnej kontroli nad migracyjną sytuacją Polski w kontekście przepisów Paktu o Migracji i Azylu, które będą w UE stosowane od 12 czerwca 2026 r. Jego argumenty – mimo wypowiadania ich z dużą pewnością siebie – są nie do obrony. Wydaje się, że w kilku miejscach wszedł w rolę polityka, mijając się znacząco z prawdą. Ponadto poglądy dotyczące „niestosowania" prawa Unii Europejskiej są niebezpieczne dla Polski, dlatego warto poddać je procedurze sprawdzającej.
Resort spraw wewnętrznych chciałby mieć absolutny monopol na prawdę. Istnieje jednak ryzyko, że słuchaczy łatwo jest wprowadzić w błąd. Tak, moim zdaniem, było właśnie tym razem.













