Proces sprowadzenia do Polski Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego może potrwać nawet do przyszłych wyborów parlamentarnych. Na razie nie ma żadnych podstaw do zatrzymania za granicą posłów PiS.
Dostać azyl polityczny jest znacznie łatwiej, niż go skutecznie utracić – wynika z tego, co zdołaliśmy się dowiedzieć na temat procedur, które muszą być spełnione, by doszło do ekstradycji byłego ministra sprawiedliwości i jego zastępcy. Dzisiaj nie ma nawet znaczenia, czy strona polska wie, w jakim kraju znajduje się Romanowski.
– Zakładam z bardzo dużą pewnością, że nasze służby dokładnie wiedzą, gdzie dokładnie ukrywa się Romanowski, ale dopóki nie będzie podstaw prawnych, by go zatrzymać, nic nie mogą zrobić – ocenia b. oficer policji, który pracował dla Wydziału Operacji Pościgowych w strukturach CBŚP, popularnie nazywanego "Łowcami cieni". Działająca od 2011 r. grupa "łowców" ma zasłużoną opinię bardzo skutecznej. Swoje sukcesy w namierzaniu i sprowadzaniu do Polski ukrywających się za granicą przestępców opiera m.in. na doskonałej współpracy z policją w innych krajach. Sieć, którą na całym świecie tworzą "łowcy", należy do najlepiej działających międzynarodowych struktur policyjnych.














