- Tak, chadzałem na imprezy, ale nie było tak, jak to przedstawiano, że byłem na nich bez przerwy. Zresztą gdyby tak było, nie dałbym rady chodzić na treningi i nie zagrałbym tylu meczów Ekstraklasie. Ale wiadomo, że i tak powiedzą, że Smoliński za dużo imprezował - w rozmowie ze Sport.pl powiedział były pomocnik Legii Warszawa Marcin Smoliński.
Konrad Ferszter: Długo umawialiśmy się na ten wywiad. Mimo że wciąż mieszkasz na Bródnie, trudno się z tobą spotkać.
Marcin Smoliński: Rzeczywiście czasu mam niewiele, bo wciąż działam przy piłce, ale już dziecięcej. Jeśli chodzi o seniorski futbol, to czasem oglądam mecze, ale bardziej lig zagranicznych niż polskiej Ekstraklasy. Nawet ostatnio śmiałem się, że znam więcej zawodników z danego rocznika u dzieci, niż młodych, przebijających się w Ekstraklasie.
Akademia Techniki Piłkarskiej, którą prowadzisz, pochłania całe twoje życie?








