Kilometrówki posłów i senatorów z okręgu wałbrzyskiego sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przekonują, że wynikają one z intensywnej pracy w dużym okręgu i licznych spotkań.
Dyskusja o kilometrówkach wraca co roku przy okazji rozliczania działalności biur poselskich. Każdy parlamentarzysta ma prawo do zwrotu pieniędzy wydanych na paliwo i eksploatację prywatnego samochodu, o ile korzysta z niego, wykonując mandat poselski. Wielu polityków wykorzystuje pełne limity, które wynoszą 48,3 tys. zł rocznie.
W praktyce chodzi głównie o przejazdy między Warszawą, okręgiem wyborczym, biurem parlamentarnym i miejscami spotkań związanych z działalnością poselską lub senatorską. Mechanizm od lat budzi emocje, bo łączy publiczne pieniądze, ograniczoną kontrolę wydatków i uznaniowość rozliczeń.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny














