Wciąż jest głośno po tym, co stało się w walce Usyk - Verhoeven. Ukrainiec był cieniem samego siebie, ale wygrał w 11. rundzie po decyzji sędziego o przerwaniu tego pojedynku. Teraz ujawniono, ile Ukrainiec zarobił za swój występ. To dużo mniej niż za starcie z Tysonem Furym.
Fot. REUTERS/Amr Abdallah Dalsh
Ołeksandr Usyk wrócił do ringu. W sobotni wieczór odbyła się gala w Gizie, gdzie Ukrainiec mierzył się z Rico Verhoevenem o pas WBC. Walka zakończyła się w 11. rundzie, po dość sporych kontrowersjach. Górą był Ukrainiec, ale nie przypominał tego pięściarza z poprzednich pojedynków. "Doszło do sensacji, bo wszystko wskazywało na to, że Ukrainiec potrzebuje nokautu, by wygrać. Usyk był cieniem samego siebie, zupełnie nie przypominał tego znakomitego boksera z poprzednich walk. Aż trudno uwierzyć, ale dopiero 10. runda zdecydowanie należała do faworyta" - opisywał na łamach Sport.pl Paweł Matys.
Zobacz wideo Walczył z Usykiem, był mistrzem świata. "Przedstawiano mnie jak mięso armatnie"
Tyle Usyk zarobił za walkę z Verhoevenem















