Influencer znany w sieci jako Łatwogang jedzie z Zakopanego do Gdańska. Zebrał 12 milionów na leczenie Maksa Tockiego, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD) oraz 3,5 mln zł dla cierpiącego na tę samą chorobę Adasia. Teraz chce jeszcze zebrać 15,4 mln zł dla małego Wojtka.
W niedzielę 24 maja około godziny 9 udało się zebrać pełne 12 milionów na leczenie Maksa. W tym czasie influencer odpoczywał na stacji benzynowej na terenie woj. kujawsko-pomorskiego. - Wielkie serducha dla was, piękna sprawa - mówił Łatwogang. - Maks, jesteś niesamowitym chłopakiem. To piękny dzień (...). Stała się wspaniała rzecz - dodał. - Zrobiliśmy to wszyscy razem - podkreślał.
- Transmisja będzie trwać jeszcze 10, 11 godzin - zaznaczył Łatwogang w niedzielę przed godz. 9. Influencerowi pozostawało wtedy do przejechania jeszcze ok. 177 kilometrów. - Otwieramy kolejną zbiórkę, zbieramy na kolejne dziecko chorujące na DMD - zapowiedział.
Chodziło o czteroletniego Adasia. - Jego rodzice od trzech lat próbują zebrać na niego pieniądze. Przypadek Adasia jest ciężki, głupio mi tak mówić, bo każdy przypadek jest niesamowicie ciężki, każde dziecko zasługuje na maksymalną pomoc. Adaś ma bardzo mało czasu. Choroba bardzo szybko postępuje, zanikają mięśnie, jeśli choroba jest już zaawansowana, nie można podać leku, już nie działa. Adaś jest w tym momencie na granicy kwalifikacji. Liczy się każdy dzień, brakuje w tym momencie 3,5 mln zł, zebrano już 11 mln zł. Jest to okropne, że musimy wybierać - podkreślał.











