24 maja 2026, 11:08

Czerwone dachówki, kamienne uliczki i Adriatyk błyszczący tuż pod oknami dawnych willi dla elit. Sveti Stefan przez lata był symbolem luksusu i wakacji rodem z filmów o hollywoodzkich gwiazdach. Po kilku latach ciszy i żarliwych sporów czarnogórska wyspa znów ma tętnić życiem. Celebryci oraz turyści już zacierają ręce.

Fot. Liilia Moroz, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Najpierw była rybacką osadą i schronieniem przed korsarzami. Potem stała się luksusowym światem odciętym od codzienności, gdzie wakacje spędzały największe nazwiska XX wieku. Sveti Stefan, czyli wyspa św. Stefana, przez lata uchodziła za ikonę Czarnogóry i jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc całego Adriatyku. Kiedy po konflikcie wokół dostępu do plaż została zamknięta, nagle zrobiło się o niej cicho. Teraz ten rozdział powoli dobiega końca, bo słynna "Wyspa Gwiazd" znów otwiera się na turystów.

Zobacz wideo Czarnogóra