Czerwone dachówki, kamienne uliczki i Adriatyk błyszczący tuż pod oknami dawnych willi dla elit. Sveti Stefan przez lata był symbolem luksusu i wakacji rodem z filmów o hollywoodzkich gwiazdach. Po kilku latach ciszy i żarliwych sporów czarnogórska wyspa znów ma tętnić życiem. Celebryci oraz turyści już zacierają ręce.