Turkusowa woda i czerwone klify. Wyspa przez lata była odcięta od turystów. Ukryto tam inny świat
21 maja 2026, 19:38
Są jeszcze miejsca we Włoszech, gdzie poranki zaczynają się ciszą, a zamiast rzędów leżaków w oczy rzucają się surowe klify i turkusowe zatoki. Ta niewielka wyspa przyciąga osoby zmęczone tłokiem oraz wakacyjnym chaosem. Według wielu przypomina śródziemnomorskie kierunki sprzed kilkunastu lat, zanim pojawiła się tam masowa turystyka.
Paolo Borella/Shutterstock
Włoskie wyspy od lat przyciągają miliony turystów, ale niewiele z nich zachowało swój naturalny charakter. Capraia należy do tych miejsc, które nadal pozostają poza głównym wakacyjnym szlakiem. Leżąca między Toskanią a Korsyką wyspa zachwyca surowym krajobrazem, spokojnym tempem życia i widokami, które bardziej przypominają dawne oblicze Morza Śródziemnego niż nowoczesne kurorty pełne hoteli.






