23 maja 2026, 13:33

Trwa rowerowy przejazd Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska. Twórca internetowy zbiera pieniądze na leczenie chorego Maksa. Influencer zaapelował do fanów, by zachowali ostrożność.

Fot. Klaudia Radecka / Agencja Wyborcza.pl

Influencer Piotr Hancke, znany w internecie jako Łatwogang, rozpoczął swój przejazd w piątek o godz. 16. Twórca zapowiedział, że po dotarciu nad morze planuje wrócić rowerem pod Tatry, kontynuując zbiórkę na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).

Niebezpieczne sytuacje na trasie ŁatwogangaZe względu na dużą popularność influencera sporo osób podjeżdżało do niego rowerami na trasie, chcąc zrobić sobie z nim zdjęcie. - Jest nas za dużo, jest niebezpiecznie - zareagował Łatwogang podczas jednej z takich sytuacji. W innym momencie influencer musiał nagle zeskoczyć z roweru, by uniknąć stłuczki z towarzyszącymi mu osobami. Doszło do tego w momencie, gdy na liczniku była kwota w wysokości ok. 5 309 000 zł.- Prośba dla wszystkich osób: nie mogę prowadzić transmisji, stwarzając niebezpieczeństwo - powiedział. - Jedziemy, jest droga, ludzie latają z telefonami, jest ryzyko, że ktoś nagle zahaczy się, wpadnie pod samochód, będzie tragedia - dodał.Jednocześnie podziękował tym, którzy stoją przy trasie i machają do niego. - Jestem wdzięczny, że chce się wam stać i pomagać, dodać otuchy, ale błagam, żebyśmy nie jechali - zaznaczył. Przed godz. 13 udało się zebrać blisko 6 mln zł. Łatwogang ma do pokonania jeszcze ponad 400 km.